Po mieście włóczę się pustym,

O, Boże, jakże to skończyć!
Jak zdobyć się na to, by odejść
I z tobą się rozłączyć.

Myślałem już nad tym tyle,
I jeszcze się męczę i myślę.
Księżyc się za mną obraca
Po szybach, po dachach, po Wiśle.

Balustrady mostu powleka
Zielono-złotym szronem,
Pytam cię, proszę i wołam
Mym sercem umęczonem.

I jestem spokojny, spokojny,
Z równowagi mnie nic nie wytrąca,
Przeliczam daty pamiętne
Każdego dnia i miesiąca.

Rocznice, daty, zdarzenia
Powtarzam, pomnażam i liczę,
I tylko mi serce z żalu
Jak pies. jak pies skowyczy.


Błękitne światło

Już ścieżkę snu prowadzi nocą.
Otwieram gwiazdom octy
I kwiatów granie się zaczyna
Muzyka nocy
Muzyka nocy

Śnij tylko szczęście
Bo w życiu różnie jest różnie mój mały
Przeciwne wieją wiatr,
I cień się kładzie pod oczami
Śnij tylko szczęście
Śnij tylko szczęście

Śnij tylko szczęście
W maleńkim sercu noś
Krainę lipców złotych
Zielone łąki - żywe rzek
Śnij tylko szczęście
Śnij tylko szczęście