Oglądam ciebie w lustrze białym

Ile minęło już lat
Czy słów nam starczy na spotkanie
Co łączy jeszcze nas

Jesteś spóźnionym deszczem
Ja trawą w słońcu jestem
Naszym oczom
Już odjęto zamyślenie
Naszym ustom
Już odjęte jest milczenie
Znowu jestem

Dym z papierosa w lustrze białym
I słowa twe - biały dym
Jak myśl uparta wracasz do mnie
Jak dobry czy zły sen

Jesteś spóźnionym deszczem
Ja trawą w słońcu jestem
Naszym oczom
Już odjęto zamyślenie
Naszym ustom
Już odjęte jest milczenie Znowu jestem

I znów mi mówisz moja złota
Złote wino śmieje się
I znowu wierzę w każde słowo
Jak w drzewo wierzy cień

Jesteś spóźnionym deszczem
Ja trawą w słońcu jestem
Naszym oczom
Już odjęto zamyślenie
Naszym ustom
Już odjęte jest milczenie
Znowu jestem


Byłeś ty i byłam ja,

Był nasz świat,
Świat, został sam.
Teraz cóż, nie znajdziesz go,
Dla nas już się skończył,
Inni znajdą, zmienią sens.

Bawimy się w życie -
- Życie nami bawi się.
Co czego odbiciem,
Co jest prawdą, a co snem.
Każdy z nas chce

Mieć dla siebie
Jakiś świat.
Gdzie mamy iść,
By znaleźć
I każdemu dać?
Bawimy się w życie..